konferencje warszawa ścianki działowe mieszkania warszawa kolonie
Zawsze najnowsze wiadomości
Dodaj do ulubionych
Dzisiaj są imieniny: Julity, Ludmiły, RoÂścisława
Aktualności
Media
Polityka
Praca
Rozrywka
Sport
Forum
Kontakt
 
» Nowe osoby w polskim oddziale Fox
» Amerykański budżet Viagry dla Mcgarrybowen
» TVP Polonia nie zniknie z litewskich ekranów
» Farfał odwołał się od decyzji KRS ws. nowego zarządu TVP
» Farfał zmienia decyzję; chce wracać do TVP
» "Na tropie" w TVP 1 gromadzi 900 tys. widzów
» Burdek pokieruje Rebel TV
» Nowa sieć saloników prasowych Kolportera
» Dyrektorzy handlowi Grupy Radiowej Agory przechodzą do ZPR
» Maciej Łętowski w zarządzie Presspubliki
Login:
Hasło:
rejestracja »
Jeśli chcesz otrzymywać najnowsze informacje na swoją skrzynkę email - wypełnij poniższy formularz:
Imię:
E-mail:
 
Home » Sport » W niedzielę Grand Prix Singapuru: Kubica piąty na treningu
W niedzielę Grand Prix Singapuru: Kubica piąty na treningu
28. wrzesień 2009 18:47:26

DZIENNIK.PL: SPORT. Brytyjczyk Lewis Hamilton z zespołu McLaren-Mercedes uzyskał najlepszy czas przejazdu jednego okrążenia toru podczas trzeciego treningu przed niedzielnym wyścigiem Formuły 1 o Grand Prix Singapuru. Robert Kubica (BMW-Sauber) miał piąty czas.



Źródło: Infoo.pl

Tagi:

Dodaj komentarz:

Autor:
E-mail:
Komentarz:

ME 2012: Ukraina wyszła ze strefy ryzyka
28. wrzesień 2009 18:48:43
Większość projektów, realizowanych w związku z przygotowaniami Ukrainy do piłkarskich Mistrzostw Europy w 2012 r.
Najtrudniejsze kółka w karierze Roberta Kubicy
28. wrzesień 2009 18:47:30
TVN24 WIADOMOŚCI.
Najtrudniejsze okrążenia w karierze
28. wrzesień 2009 18:47:29
RZECZPOSPOLITA. Myślę, że ten punkt za ósme miejsce jest moim najciężej wywalczonym punktem - podsumowuje Grand Prix Singapuru Robert Kubica.
Jeden punkt Kubicy
28. wrzesień 2009 18:47:27
RZECZPOSPOLITA.
F1: Kubica o krok od nowego teamu, szykuje się rewolucja
28. wrzesień 2009 18:46:20
ONET.
Copyright © 2010 http://www.wiadomosci.noclegi-w-gorach.karpacz.pl/   Aktualności  Media  Polityka  Praca  Rozrywka  Sport 
Przy wielkich kasztanach, znaczacych poczatek Sedelnik, Seweryn zwolnil kroku. Wprawdzie droga i tu pomiedzy pierwszymi, rzadko osiadlymi chalupami byla pusta, od strony pola wies okuta mrokiem robila wrazenie wymarlej, wolal jednak zachowac na wszelki wypadek ostroznosc. Nie chcial, aby zobaczyl go ktokolwiek, pedzacego noca jak opetaniec. Obciagnal plaszcz, poprawil czapke. Byl juz spokojny. Wariacki bieg na oslep poprzez pola zrobil swoje. Pozostal po nim szybki oddech, mocne bicie serca i palenie policzkow wysmaganych wiatrem, ale wlasnie z tymi jak gdyby ostatnimi dreszczami podniecenia bylo Sewerynowi dobrze. Skrecajac kolo krzyza w glowna ulice wsi, spojrzal w kierunku plebanii: swiatlo nie palilo sie. Za to, gdy mijal posterunek, wydalo mu sie, ze w glebi izby mignela sylwetka Nawrockiego. Nie bedac jednak pewny, czy ulegl zludzeniu, cofnal sie na przeciwna strone drogi i w cieniu drzewa przystanal. Ale stamtad jasny prostokat okna ukazywal tylko wnetrze izby: otwarte drzwi szafy, stol, w glebi polki z papierami. Drugie okno zamykala okiennica przepuszczajaca zaledwie waskie pasemko swiatla. Jednak wysoki cien czlowieka na scianie upewnil Seweryna, ze pokoj nie jest pusty. Bojac sie, ze moze go ktos przylapac na tym podpatrywaniu, chcial podejsc blizej, gdy w oknie ukazal sie Nawrocki. Stalo sie to tak nagle, iz Seweryn odskoczyl w tyl. Sucha galazka trzasnela mu pod nogami, zaklal pod nosem. Dalej cofac sie nie mogl, mial poza soba parkan, gdzies w poblizu zaczal ujadac pies, rozlegly sie meskie glosy. W pierwszej chwili wydalo sie Sewerynowi, ze Nawrocki dostrzegl go. Stal wiec przyklejony plecami do plotu, w obawie, ze najlzejszy ruch moze go zdradzic. Dopiero, gdy zdal sobie sprawe z odleglosci dzielacej go od Nawrockiego i z mroku, uspokoil sie. Nie mogac jednak uwolnic sie od wrazenia, ze spojrzenie Nawrockiego biegnie w jego kierunku, schylil sie i tak zgiety, na palcach przesunal sie powoli poza niebezpieczne pole widzenia. Trzeba teraz wziac sie w garsc - pomyslal znalazlszy sie z powrotem na drodze. Wszystko szlo dotad jak najlepiej. Obecnosc Nawrockiego na posterunku przekonala go, ze sie nie omylil w przypuszczeniach. Co jednak mialo oznaczac to o dziesiatej rzucone na pozegnanie Litowce? Zanim wszedl do karczmy, spojrzal na zegarek: nafosforyzowane wskazowki wskazywaly kwadrans po osmej. ladny kawalek czasu przelazilem - pomyslal. W tym miejscu bylo juz nieco jasniej, zobaczyl wiec, ze buty ma w rozpaczliwym stanie, ledwie widac bylo skore spod grubej warstwy gliniastego blota. Tym lepiej! Jeszcze raz poprawil plaszcz i krokiem szybkim, jak gdyby wyniklym z dlugiego marszu, skierowal sie w strone drzwi. Litowka siedzial za kontuarem. - O, pan inzynier! - zawolal widzac wchodzacego. Seweryn rozesmial sie swobodnie.