ścianki działowe Oświetlenie fbdcix5 konferencje warszawa kolonie mieszkania warszawa
Zawsze najnowsze wiadomości
Dodaj do ulubionych
Dzisiaj są imieniny: Benedykta, Konstantego, Ludosława
Aktualności
Media
Polityka
Praca
Rozrywka
Sport
Forum
Kontakt
 
» Nowe osoby w polskim oddziale Fox
» Amerykański budżet Viagry dla Mcgarrybowen
» TVP Polonia nie zniknie z litewskich ekranów
» Farfał odwołał się od decyzji KRS ws. nowego zarządu TVP
» Farfał zmienia decyzję; chce wracać do TVP
» "Na tropie" w TVP 1 gromadzi 900 tys. widzów
» Burdek pokieruje Rebel TV
» Nowa sieć saloników prasowych Kolportera
» Dyrektorzy handlowi Grupy Radiowej Agory przechodzą do ZPR
» Maciej Łętowski w zarządzie Presspubliki
Login:
Hasło:
rejestracja »
Jeśli chcesz otrzymywać najnowsze informacje na swoją skrzynkę email - wypełnij poniższy formularz:
Imię:
E-mail:
  
Home » Rozrywka
Marczuk-Pazura wyszła na wolność
28. wrzesień 2009 18:48:07
Weronika Marczuk-Pazura wpłaciła 600 tys. złotych kaucji i opuściła policyjną izbę zatrzymań - dowiedziało się RMF FM.
Roman Polański zatrzymany po 32 latach!
28. wrzesień 2009 18:48:05
Reżyser Roman Polański został w sobotę zatrzymany na lotnisku w Zurychu i umieszczony w tymczasowym areszcie ekstradycyjnym na podstawie amerykańskiego nakazu aresztowania.
Andrzej Sołtysik się rozwodzi
28. wrzesień 2009 18:47:39
Dziennikarz i prezenter TVN, Andrzej Sołtysik (43 l.), po pięciu latach małżeństwa z modelką Shadią Nugud (29 l.) rozwodzi się. Powodem rozstania jest romans.
Mama Miśka Koterskiego: Brał wszystko
28. wrzesień 2009 18:47:37
Iwona Ciesielska , mama Michała Koterskiego (30 l.), opowiedziała o zmaganiach syna z narkotykami. Kobieta całą winę za jego uzależnienie bierze na siebie.
Nie chcą polskich artystów w USA?!
28. wrzesień 2009 18:47:36
Sebastian Karpiel-Bułecka (33 l.
Maleńczuk ukarany grzywną
28. wrzesień 2009 18:47:35
Sąd rejonowy w Opolu skazał Macieja Maleńczuka na 3 tys.
 starsze » 
Copyright © 2010 http://www.wiadomosci.noclegi-w-gorach.karpacz.pl/   Aktualności  Media  Polityka  Praca  Rozrywka  Sport 
Kiedy ocknal sie z omdlenia i otworzyl oczy, wydalo mu sie, ze jest w wiezieniu. Mial wrazenie, ze lezy na twardej pryczy, w ciasnej i niskiej celi, w glebi wyraznie zarysowalo sie male, okratowane okno. Nie zaniepokoil sie tym odkryciem. Jest noc - pomyslal tylko. Nawet go to nie zainteresowalo, w jaki sie tu sposob dostal. Zamknal z powrotem powieki i tak lezal dluzsza chwile. Dopiero szum wiatru i glosy uswiadomily mu pomylke. Od razu przypomnial sobie miniona godzine, wszystko az do ostatniego blysku przytomnosci. Coz za historia! Leki, widziadla, urojone rozmowy, goraczkowa maligna, stek chorobliwych bredni. Stwierdzal to jednak obojetnie, bez wzruszenia, jakby w tym wszystkim nie bral bezposredniego udzialu, lecz pozostawal z daleka w roli widza. Czul sie zreszta teraz znacznie lepiej. Gdy usiadl, nie zakrecilo mu sie w glowie, minal rowniez meczacy bezwlad ciala, ktore chociaz dalekie od sprezystosci, pozwalalo juz przeciez soba kierowac. Pierwszych kilka ruchow wykonal sztywno i niepewnie, jakby byl manekinem. Jeszcze nie dowierzal. Ale gdy wyprostowal sie i stanal na nogach, wstapila w niego otucha. Nie bez zlosliwej uciechy pomyslal o policjantach, ktorych tak zrecznie umial pozostawic poza soba. Wrocila mu i sprawnosc myslenia. Orientujac sie wedlug przebytej drogi, mogl przypuscic, iz wedlug wszelkiego prawdopodobienstwa znajdowal sie gdzies w okolicy Wolkowyska. Przedostania sie do miasta wolal nie ryzykowac. Zaspokoic glod- to bylo obecnie najwazniejsze. Nie czekajac na swit, postanowil natychmiast, korzystajac z oslony nocy, wyruszyc na poszukiwanie jakiejs wsi. Byl pewny, ze instynkt go nie omyli i dobrze poprowadzi. Wygramolil sie z szalasu i poszedl w kierunku, w ktorym uczynil pierwszy krok. Przyzwyczajony do czestego przebywania w ciemnosciach, szybko oswoil sie z terenem. Po zapachu mokradel domyslil sie, ze idzie wzdluz rzeki. Bor sosnowy w tym miejscu byl wysoki i gesty, lecz brak krzakow ulatwial posuwanie sie naprzod. Juz po paru minutach Morawiec odroznial ciezkie i twardo mrok zlobiace cienie pni. Wymijal je pewnie, ozywiony ruchem szedl coraz szybciej, ostry wiatr siekl go po twarzy, nie czul jednak chlodu. Bylo mu lekko, prawie radosnie. Wsrod tego wewnetrznego upojenia tracil chwilami swiadomosc, iz znajduje sie w lesie. Wysokie szumy ogromnymi wodospadami raz po raz splywaly na ziemie, i oto, jakby zaplodnione tym ozywczym deszczem, wyrastaly nagle pod nogami puszyste trawy, wolna przestrzen lak otwierala sie dokola, wiatr nastrajal cialo pospiesznym i szerokim oddechem. Wydalo sie Morawcowi, iz tylko patrzec, a gwaltowniejszy podmuch splynie snopem swiatla, rozewrze w gorze ciemnosci i wielkie niebo nocy wstanie wysoko, pelne gwiazd wirujacych bezszelestnie: obszar bezkresny, pod ktorego bezpieczna oslona uspiona noc wolno toczy swoje pola, miasta, lasy i rzeki. Kilka razy zawadzal o wystajace korzenie, tracil rownowage, lecz machinalnie wyprostowywal sie i szedl dalej nie zauwazajac nawet potkniec. Coraz wyrazniej zdawal sobie sprawe, ze musi sie spieszyc i ani na chwile nie wolno mu zatrzymac sie i odpoczac. Mial niejasna, lecz uporczywa pewnosc, ze gdyby teraz przystanal - natychmiast wszystko by sie odmienilo. Znajdowal sie w stanie podobnym do marzenia polsennego, kiedy przezywa sie powiewne obrazy pelne napiecia nerwow, lecz wie sie jednoczesnie, iz obok, jakby o krok, stoi i czeka inna rzeczywistosc i tylko nieznaczny ruch wystarczy nieuwaznie w jej kierunku uczynic, aby jak wirom rzeki pozwolic sie jej wciagnac. Poczal go ogarniac niepokoj. Bylo mu coraz gorecej, palto zapiete pod szyje utrudnialo oddech. Rozpial je wiec, odwinal szalik, czapke zsunal z czola. Nagle poczul, ze grunt pod nogami staje sie miekki.